Może też tak czujecie, że kiedy rozwijacie wasze pasje często towarzyszą wam osoby, które was inspirują, ciągną wyżej, pomagają ciepłym słowem lub radą. Przy moim boku jest ich kilka, jedną z nich jest Magda. Dzięki niej z kolejnymi zdjęciami czuję, że się rozwijam. Na planie czas płynie wolniej, obydwie realizujemy się w tym, co robimy widząc w tym niewiarygodną radość. Miejsca wybieramy spontanicznie, zawsze takie, które są blisko naszego serca i poczucia estetyki. A po zdjęciach zawsze znajdujemy chwilę na inspirujące i energetyzujące pogaduchy przy kawce :)
Od dawna marzyła mi się sesja o poranku na krakowskim rynku. Dzięki Magdzie udało się je realizować :) Godzina 7 jest czasem, kiedy Kraków jeszcze śpi, zatem miałyśmy do dyspozycji nie tylko ogromną przestrzeń ale i cudowne poranne słońce. Wykorzystałyśmy do maksimum wszystko, budując włoski klimat słonecznych, delikatnie zamglonych kadrów.
Kto jeszcze nie zna bloga Magdy, serdecznie zapraszam do lektury <<klik>>














































































































































