czwartek, 9 kwietnia 2015

Sunrise

Może też tak czujecie, że kiedy rozwijacie wasze pasje często towarzyszą wam osoby, które was inspirują, ciągną wyżej, pomagają ciepłym słowem lub radą. Przy moim boku jest ich kilka, jedną z nich jest Magda. Dzięki niej z kolejnymi zdjęciami czuję, że się rozwijam. Na planie czas płynie wolniej, obydwie realizujemy się w tym, co robimy widząc w tym niewiarygodną radość. Miejsca wybieramy spontanicznie, zawsze takie, które są blisko naszego serca i poczucia estetyki. A po zdjęciach zawsze znajdujemy chwilę na inspirujące i energetyzujące pogaduchy przy kawce :)

Od dawna marzyła mi się sesja o poranku na krakowskim rynku. Dzięki Magdzie udało się je realizować :) Godzina 7 jest czasem, kiedy Kraków jeszcze śpi, zatem miałyśmy do dyspozycji nie tylko ogromną przestrzeń ale i cudowne poranne słońce. Wykorzystałyśmy do maksimum wszystko, budując włoski klimat słonecznych, delikatnie zamglonych kadrów. 

Kto jeszcze nie zna bloga Magdy, serdecznie zapraszam do lektury <<klik>>















środa, 8 kwietnia 2015

Little Princess

Fotografowanie dzieci jest cudowne, na prawdę! I nie mówię tego w celach propagandowych, kobieco-macierzyńsko-instynktownych, reklamowych, ideowych i tym podobnych. Owszem lubię dzieci, szaleję na ich punkcie, ale uwielbiam je przede wszystkim uwieczniać.

Od czego się to zaczęło? Od Printu.pl! Praca blogerki skłoniła mnie do zagłębienia się w fotografię dziecięcą i opisywania jej nie tylko z perspektywy teoretycznej ale i praktycznej. Taka praktyka wciąga niesamowicie. Dzieci wywołały u mnie uzależnienie - nie wyobrażam sobie pracy bez nich, bez tej radości, którą dają mi na planie i poza nim. Dzięki nim czuję się spełniona, szczęśliwa i potrzebna. Często też rozczulona - jak to kobieta...

Antosia skradła moje serce. Śliczna, grzeczna i bardzo cierpliwa jak na ilość przygotowanych stylizacji. Bardzo dziękuję Rodzicom za pomoc, a szczególnie Mamie za zrobienie ślicznej tiulowej spódniczki <3


















poniedziałek, 6 kwietnia 2015

Kamila&Rafał wedding photo shooting

Z Panną Młodą znamy się od podstawówki. Z Świadkową z resztą też! Kiedy Kamila napisała do mnie, że chciałaby abym przygotowała reportaż z jej ślubu, bez wahania się zgodziłam. Trzy koleżanki z szkolnej ławy na jednym ślubie - nie mogło być inaczej!

Kamilę i Rafała połączyło wiele rzeczy i osób. Między innymi Ratownictwo Medyczne i ludzie z nim związani. Sama pamiętam ich raczej w czerwieni, zawsze w gotowości i obstawiających wszystkie wydarzenia w Rybniku.

Ślub był stresujący, ale dla której Panny Młodej nie jest! Łezka także została uroniona i przez Pannę Młodą i przez Rodziców, ale zdecydowanie najwięcej było w tym dniu radości i zabawy, którą prowadziła doskonale dobrana para Starostów wraz z DJ Dawidem. Mnie samej zakręciło się w głowie od dziecięcych wspomnień, które na raz zamieniły się w dorosłą, nieznaną, ale pełną miłości przyszłość.

Dlatego tak bardzo kocham fotografować śluby. Ich nieprzewidywalność i zbiegi okoliczności są tak oszałamiające i nieprawdopodobne, a jednak dzieją się. Miło jest być częścią tego wszystkiego i przyczyniać się do zachowania w pamięci tych emocji i wydarzeń.

Kamili i Rafałowi serdecznie gratuluję i życzę im "aby żyli długo i szczęśliwie!" :)











































































Pamiątkowe zdjęcie koleżanek ze "szkolnej ławy" - jest!