piątek, 28 listopada 2014

A&S wedding photo shooting

Przygotowanie tej sesji stanowiło dla mnie nie lada wyzwanie. Agata i Szymon zasugerowali mi, że najlepiej pasowałaby do nich jakaś industrialna lub postindustrialna przestrzeń, coś mrocznego, starego i dużego. Najpierw myślałam o hali, ale potem "w ręce" wpadły mi zdjęcia Kina Uciecha w Czeladzi i poczułam, że to jest właśnie to miejsce. Agata i Szymon zaakceptowali pomysł, zapakowaliśmy samochód w najpotrzebniejsze rzeczy (m.in drabinę) i ruszyliśmy w podróż. Najwięcej trudności sprawiło nam wejście do kina (oszczędzę wam opisu sposobu zdobycia budynku, bez drabiny mogłoby być ciężko).
Wyobraźcie sobie naszą ekscytację podczas opanowywania budynku i odkrywania kolejnych, zdezelowanych pomieszczeń. Pokochaliśmy to miejsce od razu, jego radziecką atmosferę, niesforne światło, głęboką ciemność i historię, której staliśmy się częścią.
Ta sesja jest nie-do-opisania! Dziękuję wam, że zdecydowaliście się mi ją powierzyć :)

Rado, byłeś na prawdę dobrym "blendowym", dzięki za pomoc :)

/wróbelek
































czwartek, 27 listopada 2014

Wedding day!

Swój pierwszy reportaż ślubny wykonałam dwa lata temu na ślubie Agaty i Mateusza.
Byłam "żółtodziobem" i z ogromnym stresem trzymałam aparat w rękach, kiedy A&M składali sobie przysięgę małżeńską. Nie tylko młodym w tym momencie bardziej bije serce, fotograf umiera wtedy z przejęcia i jeszcze raz w myślach upewnia się, że wszystko jest dobrze ustawione. Wstrzymuje oddech i naciska spust migawki tak długo aż zabraknie mu powietrza. W tym roku miałam szczęście aż trzykrotnie doznać tego uczucia. Trzy pary, trzy różne śluby, trzy wspaniałe przeżycia :)

Każdy z nich był inny, każdy niepowtarzalny i osobisty, każdy był cudowny.
Dzisiaj chciałabym wam przedstawić Agatę i Szymona, parę, która skradła moje serce na dobre. Kiedy dowiedziałam się, że chcą wziąć ślub w steampunk'owym klimacie, nie wierzyłam. Później nastąpiło podekscytowanie - tego, przecież Rybnik jeszcze nie widział, to będzie przeżycie! I było. Wyglądali przepięknie, rozluźnieni, ciągle uśmiechnięci i.. w dymie :)
Agata & Szymon