środa, 8 kwietnia 2015

Little Princess

Fotografowanie dzieci jest cudowne, na prawdę! I nie mówię tego w celach propagandowych, kobieco-macierzyńsko-instynktownych, reklamowych, ideowych i tym podobnych. Owszem lubię dzieci, szaleję na ich punkcie, ale uwielbiam je przede wszystkim uwieczniać.

Od czego się to zaczęło? Od Printu.pl! Praca blogerki skłoniła mnie do zagłębienia się w fotografię dziecięcą i opisywania jej nie tylko z perspektywy teoretycznej ale i praktycznej. Taka praktyka wciąga niesamowicie. Dzieci wywołały u mnie uzależnienie - nie wyobrażam sobie pracy bez nich, bez tej radości, którą dają mi na planie i poza nim. Dzięki nim czuję się spełniona, szczęśliwa i potrzebna. Często też rozczulona - jak to kobieta...

Antosia skradła moje serce. Śliczna, grzeczna i bardzo cierpliwa jak na ilość przygotowanych stylizacji. Bardzo dziękuję Rodzicom za pomoc, a szczególnie Mamie za zrobienie ślicznej tiulowej spódniczki <3


















0 komentarze:

Prześlij komentarz